Możesz grać na każdym typie gitary – akustycznej, elektrycznej lub klasycznej. Każdy instrument brzmi inaczej – posłuchaj jak grają Twoi idole. Wśród muzyków fingerstyle najbardziej popularna jest gitara akustyczna lub elektro-akustyczna.
Cotygodniowy program radiowy, w którym Les Paul grał na nowej gitarze, wzbudzał tyle kontrowersji, że publiczność domagała się jego zdjęcia z anteny, uskarżając się na nieprzyjemne dla ucha dźwięki. W 1965 roku za grę na gitarze elektrycznej podczas festiwalu w Newport wygwizdany został…. Bob Dylan.
Jak szybko nauczyc sie grać na gitarze elektrycznej? wiem wiem: Ćwiczyć! Ale chodzi bardziej o to co Ćwiczyć, jak się zmotywować itd. I przy okazji ja wam się chce, to morze jakieś piosenki łatwe :3 i nie mówcie mi ze lepiej zacząć od klasyka, bo i tak go nie wezmę do ręki ;D. 0 ocen | na tak 0%. 0.
Czy na gitarze elektrycznej można grać bez kostki? Kostka do gry na gitarze jest tym elementem, który bezsprzecznie uważany jest za coś, co jest niezbędne do gry. Nie jest oczywiście konieczna, bo i bez niej można prowadzić grę, jedna jest tym, co bardzo ułatwia szarpanie strun.
Łatwe solo na gitarze elektrycznej Brak ocen. Posted by Gitarzysta.pl on 21 lipca 2012 w kategorii Dla początkujących, Dla średniozaawansowanych, Gatunek, Gitara elektryczna, Język, Koordynacja rąk, Lewa ręka, Po angielsku, Poziom, Prawa ręka, Rock, Rodzaj gitary, Technika
Zapewniamy uczniom niezbędne materiały do nauki jak nuty, tabulatury, służymy na miejscu również pomocą w kwestii regulacji gitar elektrycznych, wymiany strun i doboru instrumentu. Zapisz się na lekcje gry na gitarze elektrycznej już dziś! Pisząc do nas na maila info@swiatgitary.com.pl lub pod numerem telefonu 570 578 100.
Niezależnie od tego, czy masz hobby, jakim jest granie muzyki, czy po prostu chcesz poprawić swoje umiejętności, gra na gitarze może być świetnym pomysłem. Istnieje kilka sposobów na naukę gry na gitarze; możesz dołączyć do klasy, uzyskać lekcje od nauczyciela lub nawet spróbować samouczenia. Ale zanim zaczniesz grać, musisz zdobyć trochę podstawowej wiedzy o instrumencie
AOUm3. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-07-27 13:18:29 Shinigami Użytkownik Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-08 Posty: 184 Temat: Jak grać metal? I inne... Wreszcie po długim czasie mam okazje zabrać się za mój "warsztat" gitarowy... Co nieco z tabów potrafie zagrać, akordy już nieco lipniej ale też do ogarnięcia (pytanie jakie bicie etc) Kupując gitarę nastawiałem się głównie na cięższe - co teraz? Co grać, jak się uczyć? Jakieś podstawy mam, część akordów znam (podstawowe racze wszystkie) Ale nie wiem jak zacząć na nowo... 2 Odpowiedź przez matikolbudy 2011-07-27 13:23:02 matikolbudy Użytkownik Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-01 Posty: 130 Odp: Jak grać metal? I inne... … jakieś z tych i graj też inne utwory, które lubisz. 3 Odpowiedź przez Shinigami 2011-07-27 14:14:50 Shinigami Użytkownik Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-08 Posty: 184 Odp: Jak grać metal? I inne... Za link dziękuję, przyda jednak miałem na myśli jaka jest zasada grania metalu, z czego, skąd, jak ;] 4 Odpowiedź przez matikolbudy 2011-07-27 14:23:46 matikolbudy Użytkownik Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-01 Posty: 130 Odp: Jak grać metal? I inne... Dajesz mocny przester i grasz power chordami (heavy metal) 5 Odpowiedź przez Panki 2011-07-27 14:30:11 Panki !@#$%^&* Nieaktywny Skąd: Zielona Góra Zarejestrowany: 2009-01-13 Posty: 522 Odp: Jak grać metal? I inne... w magazynie gitarzysta i na ich stronie co miesiąc jest pokazywane [i ładnnie opisane co i dlaczego] po ~5 typowo metalowych riffów, przeanalizuje je 7 Odpowiedź przez Rames 2011-07-27 21:49:24 Rames Użytkownik Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-03 Posty: 551 Odp: Jak grać metal? I inne... Nie za bardzo wiem czemu mało slide'ów i dużo legat, przecież to zależy od utworu. Co do reszty to Noodles ma ogólnie rację, prawa reką to całkiem inna bajka niż w graniu akordami, trzeba umieć szybko naprzemiennie kostkować, szybko downpickować (np MoP), opanowanie tłumienia mi sprawiało sporo problemów, a na przesterze dobre tłumienie to podstawa. W dalszej części dochodzą jeszcze sztuczne flażolety, sweepy do solówek, no nie ma lekko. Mimo to, najlepiej się uczyć grając to co się lubi, takie jest moje zdanie, przyjemność z grania jest najważniejsza. 8 Odpowiedź przez Noodles 2011-07-27 22:08:26 Noodles Użytkownik Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-04 Posty: 205 9 Odpowiedź przez knoteek 2011-09-19 19:50:35 knoteek Użytkownik Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-19 Posty: 1 Odp: Jak grać metal? I inne... Chcesz wiedzieć jak grać metal/Rock? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
strona główna > podstawy > napinanie gryfuREGULACJA GRYFU GITARY Pręt napinający znajdujący się pod podstrunnicą służy do regulacji prawidłowej krzywizny gryfu. Ponieważ metalowe struny mocno obciążają gryf, posiada go większość gitar elektrycznych i akustycznych. Nylonowe struny mają mały naciąg, na gryf działają małe siły i nie trzeba ich zbytnio regulować. Dlatego tylko drogie gitary klasyczne posiadają pręt napinający. Na początku należy określić prawidłową krzywiznę gryfu. Tak jak pisałem w podrozdziałach o zakupie gitary. Przyciskamy strunę basową E na pierwszym progu i w miejscu, gdzie gryf połączony jest z pudłem. W połowie tej odległości, między podstrunnicą a struną powinno być ok. mm. odległości. Oczywiście dla strun wiolinowych odległość ta powinna być mniejsza (ok. mm dla struny wiolinowej E), dlatego że struny wiolinowe, w przeciwieństwie do strun basowych potrzebują mniej miejsca na wibracje. Jeżeli struny uderzają o progi to znaczy, że są za nisko i trzeba wyregulować gryf. Jeśli struny brzęczą na ostatnich progach znajdujących się na odcinku pudła rezonansowego to regulacja gryfu nic nie da, ponieważ ta część nie zmienia położenia. W tym wypadku trzeba podnieść mostek i ewentualnie wtedy regulować gryf. Tak samo regulacja nic nie da w przypadku nierówno nabitych lub zużytych progów, dlatego na niektórych progach struny będą brzęczały, a na tych obok już nie. Jeżeli struny są za wysoko, co może dziać się np. po wymianie strun na twardsze należy sprawdzić, czy krzywizna gryfu nie zwiększyła się zbytnio. Jeżeli tak to trzeba wyregulować pręt. Jeżeli po tym zabiegu struny wciąż będą za wysoko, to należy wyregulować wysokość strun na mostku. Jak regulować gryf? Miejsce do regulacji gitar elektrycznych znajduje się na główce gitary i jest przykryte plastikową płytką. W gitarach akustycznych pręt napinający w większości znajduje się wewnątrz pudła rezonansowego. Jest on zakończony nakrętką na klucz imbusowy, najczęściej o przekątnej 5mm. Najpierw należy zdjąć plastikową osłonkę przykręconą śrubką. Zaleca się także poluzowanie strun, w przeciwnym wypadku można zerwać gwint pręta, którego naprawa jest bardzo kosztowna. Zakres regulacji pręta to ok. jeden obrót. Kręcąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara - naprężamy go i na odwrót - zwalniamy. Przed rozpoczęciem sprawdz czy nakrętka się nie zaklinowała - poluzuj pręt o 1/8 obrotu i od razu wróć do początkowej pozycji. Będziesz miał też pewność, jakiej użyć siły. Gryf regulujemy przekręcając o 1/8, 1/4 obrotu i czekamy aż drewno się ułoży. Przeważnie przekręcenie o 1/4 wystarcza. Po dokręceniu śruby, gryf się trochę wyprostuje i struny pójdą w dół, ale jeżeli przesadzimy, mogą zacząć brzęczeć na początkowych progach.
Strona Główna >> Tutoriale Gitara to – szczególnie w przypadku zespołów rockowych, metalowych, itp. – zasadniczy instrument, który jest zarówno instrumentem prowadzącym, rytmicznym, jak i solowym. Z tego powodu musi mieć swoje należne miejsce w ogólnym miksie, a wbrew pozorom nie jest to taka prosta sprawa – musi być on bowiem odpowiednio słyszalny, a z drugiej strony nie może „przykrywać” wokalu ani też… perkusji. Tak, tak, często niestety jest tak, że słychać ze sceny wszechobecne gitary, a to, co nadaje rytm i energię kawałkowi, czyli stopa-werbel (szczególnie werbel), ginie w tle gitarowego „jazgotu”. Poza tym musimy mieć na uwadze, że gitarzyści często całe godziny spędzają na uzyskaniu odpowiedniego brzmienia swojego wiosła, szczególnie gdy grają na przesterze, a więc nie możemy ot tak jednym ruchem korektora „umordować” ciężko wypracowanego brzmienia, robiąc z gitary grającej jadowitym, kąśliwym przesterem brzmienia ciężkiego i masywnego (np. wyżynając środek i podbijając górę), bo nie taki był zamysł muzyka. Jak widać, porządne zmiksowanie gitary nie jest taką łatwą sprawą, jak się niektórym wydaje, a co dopiero gdy mamy DWIE GITARY W zasadzie miksowanie dwóch gitar nie różni się znacząco od miksowania jednaj gitary, oprócz jednego dodatkowego jednak weźmiemy się za „kręcenie gałami” musimy zidentyfikować, jakie role pełnią oba instrumenty w zespole/ utworze. Czy gitarzysta z prawej (zakładając, że są ustawieni jeden z jednej a drugi z drugiej strony sceny – co jest najczęstszym przypadkiem) będzie muzykiem „wiodącym” czy tylko rytmicznym, który z nich częściej gra solówki, a może obu trzeba potraktować równorzędnie (jak np. w Iron Maiden, gdzie nota bene obecnie jest aż trzech gitarzystów – to dopiero jest „jazda”!). Dla przykładu załóżmy, że jeden z naszych „wioślarzy” będzie gitarzystą wybitnie rytmicznym, podczas gdy drugi oprócz grania podkładowego będzie grał solówki oraz „wiodące” riffy w kawałkach. No i oczywiście obaj grają na gitarach elektrycznych, nie ograniczając się tylko do gry czystymi brzmieniami. GITARA NR. 1 Zaczniemy od tego, który gra tylko podkłady lub też przeważnie gra podkłady, a tylko okazjonalnie jakieś solo czy prowadzący Zaaplikuj filtr górnoprzepustowy. Najniższe częstotliwość to „królestwo” stopy i basu, dlatego też zostawmy ten zakres dla nich, „oczyszczając” go z innych instrumentów, które same z siebie mogą grać nisko, a wcale nie jest nam to do niczego potrzebne. Szczególnie dotyczy to gitar przesterowanych, które w zakresie niskich częstotliwości mogą w miksie tylko niepotrzebnie „nabrudzić”. Jak to zwykle w życiu bywa, nie ma złotej zasady typu „gitary elektryczne trzeba zawsze odcinać na 120 Hz” – wszystko zależy od brzmienia (gitary, rodzaju przesteru, pieca czy też kolumny gitarowej itd.). Najlepiej zacząć od 100 Hz i powoli przesuwać się z punktem odcięcia w górę. Aby jednak zabiegł ten odniósł zamierzony skutek, nie ma sensu robić tego słuchając tylko samej gitary, bo wtedy być może już przy 100 Hz stwierdzimy, że ta gitara nie brzmi dobrze (a co dopiero przy 150 czy 200 Hz). O ile brzmienie stopy, werbla, kotłów itp. można sobie wstępnie ustawić, prosząc perkusistę, aby kolejno kilkukrotnie uderzał w poszczególne elementy swojej perkusji, o tyle brzmienie gitary najlepiej „ukręcać”, gdy gra ona wraz z perkusją i basem. Wtedy dopiero, załączając i przestrajając filtr górnoprzepustowy, usłyszymy, kiedy w paśmie basowym zrobi się klarownie, i to będzie odpowiednia wartość filtru HPF dla naszej gitary. I nie zmieniajmy już tego, nawet jeśli wystraszymy się tego brzmienia, gdy gitarzysta zagra coś bez basu i perkusji. Bowiem częstotliwości filtr rzędu 250-280 Hz wcale nie muszą oznaczać, że z naszym słuchem coś nie tak – takie wartości filtru HPF są jak najbardziej spotykane, i jeśli w ogólnym miksie wszystko nam się dobrze zgrywa, to znaczy, że są one jak najbardziej OK. Sprawa oczywiście przestaje mieć znaczenie, jeśli mamy filtr o stałej częstotliwości – po prostu załączamy go, i kropka. Ewentualnie aby pozbyć się częstotliwości powyżej filtru, które nam będą śmiecić, musimy spróbować dokonać tego za pomocą korektora (o ile jest taka możliwość, tzn. dysponujemy filtrem parametrycznym).2. Pozbądź się tego, co wkurza. I nie chodzi tu o denerwującego kolegę z zespołu, ale o te częstotliwości, które „wiercą uszy” i denerwują. Metody są dwie, oczywiście jeśli ktoś nie ma słuchu absolutnego i od razu wie dokładnie, które częstotliwości drażnią. Pierwsza polega na ustawieniu 6-decybelowego tłumienia jednego z filtrów korektora (i, jeśli jest to filtr pełnoparametryczny, szerokość 1 oktawy) i przemiataniu od 250 Hz w górę – do mniej więcej 4 kHz. Gdy trafimy na wkurzające nas pasmo, usłyszymy, że gitara lepiej „siedzi” w miksie i można wtedy spróbować trochę zawęzić szerokość filtru, żeby niepotrzebnie nie wycinać zbyt szeroko. Druga metoda to – przeciwnie do poprzedniej – ustawienie ok. 6-decybelowego podbicia filtru i znów przemiatanie od 250 Hz w górę, aż usłyszymy, że częstotliwości, które nas denerwują, jeszcze bardziej zaczynają świdrować nam uszy (i mózg). Wtedy „odkręcamy” wzmocnienie filtru w drugą stronę, tzn. wycinamy owo pasmo i – podobnie jak poprzednio – możemy jeszcze spróbować zmniejszyć szerokość filtru i nieco dostroić jego częstotliwość Dodajmy prezencji. Kiedy już wycięliśmy to i owo, można jeszcze pomyśleć nad „upiększeniem” brzmienia gitary, podbijając nieco zakres prezencji. Jeśli mamy jeszcze wolny filtr ustawmy mu podbicie rzędu 3-4 dB i szerokość 1-2 oktawy, a następnie „przelećmy” pasmo od 1 kHz do 5 kHz, poszukując tego zakresu, który doda brzmieniu gitary trochę „życia”. GITARA NR. 2 Wykonujemy dokładnie te same 3 kroki, co w powyższym przykładzie, a następnie dodajemy do miksu „tajemny składnik”, który pozwoli nam uzyskać pewną SEPARACJĘ dzięki czemu będzie można rozróżnić w ogólnym miksie dwie – mamy jedną gitarę „czysto” rytmiczną i drugą, rytmiczno-prowadząco- solową. Jasne, że to właśnie ta druga powinna bardziej wyróżniać się w ogólnym miksie. Podbijanie głośności tejże gitary nie do końca jest dobrym zabiegiem. Oczywiście w partiach solowych czy prowadzących można nieco podgłośnić tenże instrument, chyba że gitarzysta jest na tyle kumaty, że używa innego, głośniejszego brzmienia podczas grania solówek czy istotnych riffów. Aby jednak uwypuklić nieco fakt, że – w naszym przypadku – druga gitara odgrywa w danym utworzę ważniejszą rolę niż pierwsza, dokonajmy pewnego prostego, ale skutecznego na ustawienia korektora drugiej gitary (tej prowadzącej) i zobaczmy, gdzie dodaliśmy jej nieco prezencji – załóżmy, że było to 2,5 kHz. Wróćmy teraz do gitary pierwszej i dokładnie to samo pasmo lekko podetnijmy – tak ze 2-3 dB. W efekcie uzyskamy jaśniejsze brzmienie gitary prowadzącej, dzięki czemu będzie ona lepiej przebijała się w miksie, niż gitara rytmiczna, bez konieczności jej podgłaśniania. Prosty trik, a działa – sprawdźcie sami! Dodatkowo można jeszcze trochę podbić pasmo prezencji w gitarze drugiej, dzięki czemu jeszcze bardziej uwypuklimy ją w miksie.„Zabawa” zaczyna się, gdy w jednym utworze prowadzącą jest gitara 1, w drugim z kolei gitara 2, a potem przez dwa utwory znów 1 itd. No cóż, jeśli jesteśmy realizatorem na stałe współpracującym z zespołem, takie rzeczy nas nie powinny zaskoczyć, a wprost przeciwnie, znając setlistę możemy sobie od razu przygotować dwa różne snapshoty czy sceny, gdzie w jednym korekcja „wiodąca” będzie ustawiona dla gitary 1, a w drugim dla gitary 2. Jeśli zaś „kręcimy” nieznany nam zespół, pozostaje nam tylko czujność i szybka reakcja, żeby nie okazało się, że przez cały utwór wybija się gitara rytmiczna, a wszystkie riffy i solówki giną w tle. Powyższy „patent” możemy też spróbować wykorzystać, gdy mamy zespół, w którym jest dwóch gitarzystów, ale grających na gitarach akustycznych. Jeśli jedna z nich jest instrumentem wiodącym, a drugi gitarzysta tylko „bije” akordy, również tą pierwszą można uwypuklić, stosując opisaną wyżej Sadłoń Kursy
jak grać metal na gitarze elektrycznej